Chcą 6 mln za rzekome błędy strażaków przy gaszeniu Pałacu w Wąsowie

„Właściciel pałacu w Wąsowie żąda prawie 6 mln zł od Skarbu Państwa za rzekome błędy zawodowych strażaków z Nowego Tomyśla. Zdaniem pałacu, to właśnie strażacy, przez swoją nieudolność, podczas pożaru w 2011 roku doprowadzili do dużych strat. Proces trwa. Strażacy wskazują, że recepcja pałacu zlekceważyły ostrzeżenie o pożarze. Bo zanim wezwała pomoc, w pałacu przez kilkanaście minut kasowano system ostrzegający o pojawieniu się ognia. ” – podaje na swojej stronie internetowej Głos Wielkopolski.
wąsowo2

Przypomnijmy…

w sobotę, w dniu 19 lutego 2011r. około godziny 21:00 do Zintegrowanego Stanowiska Kierowania  Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Tomyślu dodarło elektryzujące zgłoszenie o pożarze tego wspaniałego obiektu hotelowego. Osoba zgłaszająca poinformowała, że pali się pokój  zlokalizowany na trzecim piętrze pałacu.

Natychmiast zadysponowane zostały dwa zastępy gaśnicze z JRG Nowy Tomyśl, miejscowa jednostka OSP Wąsowo oraz jednostka OSP Kuślin. Przed przybyciem straży pożarnej personel hotelu przeprowadził ewakuację 27 osób. Personel obiektu w ilości 9 osób zmuszony został również do opuszczenia palącego się pałacu.

Na miejsce pożaru sukcesywnie docierały kolejne jednostki oraz pojazdy specjalistyczne w postaci podnośników hydraulicznych oraz drabin mechanicznych. Ogień w błyskawiczny sposób rozprzestrzenił się na całą powierzchnię dachu wraz z wieżą pałacową. Niestety pomimo ambitnej walki strażaków z  żywiołem pożaru, w trudnych warunkach atmosferycznych spaleniu uległ dach obiektu na całej powierzchni, trzecia kondygnacja oraz częściowo druga. Spaleniu uległo również pokrycie wieży pałacowej oraz częściowo wyposażenie pokoi hotelowych. W kilku pomieszczeniach doszło do zawalenia się stropów.

Wewnętrzne ściany działowe oraz stropy wykonane z materiałów palnych sprzyjały rozprzestrzenianiu się ognia wewnątrz elementów konstrukcyjnych. W akcji ratowniczo gaśniczej łącznie zaangażowane były 44 pojazdy pożarnicze i 196 strażaków. Wstępnie straty pożarowe zostały oszacowano na kwotę 15 milionów złotych. (KWPSP w Poznaniu – asp. sztab. Andrzej Łaciński)

Zdjęcia: KP PSP w Nowym Tomyslu / Mirek Kozłowski