Mrożący krew w żyłach pościg przez trzy powiaty – nowotomyski, poznański, szamotulski! Uciekający kierowca z pow. leszczyńskiego próbował rozjechać policjanta, a auto wbiło się w policyjny radiowóz!

Mrożący krew w żyłach pościg policyjny przebiegający przez teren trzech powiatów, prowadził w ubiegły czwartek dzielnicowy z Posterunku Policji w Kuślinie. Pomimo osiąganych znacznych prędkości i niewątpliwie towarzyszącej temu dużej dawce adrenaliny…dzielnicowy zachował spokój i zatrzymał uciekinierów na terenie powiatu szamotulskiego.

Sytuacja jak z dobrego filmu kryminalnego spotkała dzielnicowego z Posterunku Policji w Kuślinie w ubiegły czwartek tj. 23 lutego 2017 roku. Podczas spokojnej służby obchodowej  w miejscowości Trzcianka gm. Kuślin, funkcjonariusz zauważył Forda Mondeo, który wydał mu się podejrzany. Chcąc sprawdzić kierowcę oraz historię auta, dzielnicowy włączył sygnały świetlne i dźwiękowe, aby zatrzymać pojazd.

Widząc to, kierowca forda bez chwili zastanowienia wcisnął gaz do dechy i podjął próbę ucieczki. Trwający niespełna 10 minut pościg, który swoim zasięgiem objął teren aż trzech powiatów – nowotomyski, poznański i szamotulski, zakończył się w miejscowości Wilkowo. To właśnie tam 58-letni kierowca forda popełnił błąd. Co zrobił? Otóż wjechał w uliczkę, z której nie było wyjazdu.

Jednak nawet wtedy nie zwieszał broni i nie chciał się poddać. Próbując zawrócić, uderzył w ogrodzenie jednej z posesji, co dało funkcjonariuszowi czas na podjęcie właściwej decyzji. Dzielnicowy zablokował swoim radiowozem wyjazd ze ślepej uliczki, a sam wyszedł z niego i pobiegł w stronę forda.

Widząc to 58-letni mieszkaniec powiatu leszczyńskiego ponownie ruszył z impetem do przodu, próbując najzwyczajniej w świecie przejechać funkcjonariusza. W tym miejscu kolejny raz policjant pokazał swój kunszt i opanowanie. Aby uniknąć uderzenia, ślizgnął się po masce forda, który z impetem wbił się w policyjny radiowóz. Uderzenie było na tyle silne, że silnik forda zgasł. Wówczas dzielnicowy otworzył drzwi kierowcy i wyszarpnął go na zewnątrz .

Nie można tutaj pominąć ogromnej roli przy zatrzymaniu 58-letniego kierowcy oraz dwójki jego pasażerów, którą odegrali trzej przypadkowi mężczyźni będący nieopodal. Ich zachowanie z pewnością zasługuje na wielkie słowa uznania. Widząc całą sytuację i wołanie policjanta o pomoc, bez chwili wahania podbiegli i udzielili mu pomocy w obezwładnianiu i zatrzymaniu uciekinierów.

Po kilku minutach wsparcia udzielili również policjanci z Komisariatu Policji w Buku i Dusznikach.

Okazało się, że zatrzymani mężczyźni byli braćmi. Tego samego dnia trafili do policyjnego aresztu. Następnie usłyszeli szereg zarzutów, do których należały między innymi: czynna napaść na funkcjonariusza policji czy też uszkodzenie mienia. 58-letni kierowca odpowie również za szereg popełnionych podczas ucieczki wykroczeń.  Grozi mu kara do 10 lat więzienia. Źródło: KPP Nowy Tomyśl