Poznań – Rozmawiałem z duchem Ewy Tylman – twierdzi Jasnowidz Marek Szwedowski na łamach Reportera

Rozmowa z Markiem Szwedowskim ukazała się w najnowszym wydaniu dwumiesięcznika Reporter. Ewa Tylman miała mu przekazać, że jej ciało jest w rzece Warta. A znalazła się tam przypadkowo, bo zbyt dużo wypiła – informuje: www.patriot24.net

Marek Szwedowski przedstawia się jako medium, które potrafi nawiązać kontakt z duchami osób będącymi po tamtej stronie życia.

W najnowszym numerze Reportera sprzed 2 tygodni ujawnia, że nawiązał kontakt z duchem Ewy Tylman.

Miał usłyszeć od niej, że nikt jej nie zabił. Bo podczas wspólnego powrotu z kolegą wyrwała się mu. Miała mu powiedzieć żeby sobie poszedł, gdyż ona sobie poradzi i pójdzie do domu.

Ewa Tylman miała powiedzieć Szwedowskiemu, że alkohol blokował jej zmysły co spowodowało nagłą utratę równowagi i niefortunne wpadnięcie do Warty. Nurt rzeki był wartki więc ją wciągnął i szybko utonęła. Miała powiedzieć Szwedowskiemu, że nie ma jej tam gdzie ją szukają tylko sporo dalej.

Marek Szwedowski podaje, że Ewa Tylman w kontakcie medialnym z nim uznała oskarżenie jej kolegi o morderstwo jako absurdalne.

– Przekazała mi, że ten chłopak nie miał żadnego motywu by pozbawić ją życia – mówi Marek Szwedowski w lipcowo – sierpniowym wydaniu magazynu Reporter.

– Myślę, że duchy po tamtej stronie nie kłamią i mówią prawdę. Ponieważ nie mają w tym żadnego celu – dodaje.

Szwedowski nie chciał 2 tygodnie temu jako jasnowidz określać daty wyłowienia zwłok. Natomiast przekazał, że pod koniec wakacji pojawi się coś co pomoże wyjaśnić tę sprawę.

ewa2

Ewa Tylman została odnaleziona dwanaście kilometrów na północ od Mostu Świętego Rocha w Poznaniu 25 lipca 2016 roku.

Bieżący numer Reportera jest do kupienia w punktach prasowych na terenie całego kraju. W tym samym numerze jest również szeroka analiza tego, co mogło stać się Iwoną Wieczorek z Gdańska. Bo dziennikarze dotarli do nowych, być może przełomowych informacji w tej sprawie.

Fot. Reporter