Julia Kamińska o profilaktyce zdrowotnej: „Regularnie się badam i szczepię. To najlepsza inwestycja w zdrowie”
Julia Kamińska podchodzi do swojego zdrowia z pełnym zaangażowaniem – regularnie wykonuje badania profilaktyczne, uważnie obserwuje swój organizm i dba o ochronę przed chorobami zakaźnymi poprzez szczepienia. Aktorka podkreśla, że immunizacja dorosłych jest równie istotna jak w przypadku dzieci, ponieważ niektóre choroby występują częściej u pełnoletnich pacjentów i mogą mieć u nich znacznie cięższy przebieg, prowadząc do groźnych powikłań. Z tego względu Julia Kamińska nie rozumie powszechnej niechęci Polaków do szczepień ochronnych i zachęca, by ufać nauce oraz medycynie.
W rozmowie z agencją Newseria aktorka przypomniała, że rok temu obiecała większą troskę o swoje zdrowie – i słowa dotrzymała. Regularnie monitoruje stan swojego organizmu, by w porę wykryć wszelkie niepokojące zmiany.
– Staram się systematycznie wykonywać badania kontrolne i namawiam do tego wszystkich. Regularnie robię cytologię oraz badania krwi. Gdy coś mnie niepokoi, nie ignoruję objawów, ale sprawdzam ich przyczynę. Lepiej wiedzieć wcześniej niż za późno – podkreśla Julia Kamińska.
Zdaniem aktorki kluczowa jest edukacja zdrowotna, zarówno w zakresie badań profilaktycznych, które pozwalają na szybkie wykrycie chorób i podjęcie leczenia, jak i szczepień, które skutecznie chronią przed poważnymi schorzeniami.
– Obserwuję coraz większy sceptycyzm wobec szczepionek i jest to dla mnie niezwykle niepokojące. Od lat ratują one życie milionom ludzi, a mimo to wiele osób zaczyna je kwestionować. Jeśli mogę wykorzystać moją serialową rolę lekarki w „Szpitalu św. Anny” do czegoś pożytecznego, to właśnie do uświadamiania, jak ważne są szczepienia – zaznacza aktorka.
Julia Kamińska sama dba o swoją odporność i systematycznie przyjmuje szczepienia ochronne. Przypomina, że choroby zakaźne nie zniknęły i nie znikną, a co więcej – pojawiają się nowe zagrożenia, jak COVID-19.
– Niedawno zaszczepiłam się przeciwko HPV i gorąco polecam to każdemu. To jedno ryzyko raka mniej. Z przerażeniem słyszę doniesienia o przypadkach śmiertelnych chorób, którym można było zapobiec. Niedawno w Stanach Zjednoczonych zmarło dziecko na odrę, bo nie było zaszczepione. To nie powinno się zdarzać w XXI wieku. Proszę, nie ryzykujmy zdrowia swojego ani naszych dzieci – apeluje Julia Kamińska.
Źródło:newseria.pl

