Ciało pod presją social mediów – młodzi coraz częściej porównują się z obrazem z ekranu
Telefon miał być narzędziem kontaktu, rozrywki i szybkiego dostępu do informacji. Dla wielu nastolatków stał się jednak także lustrem, w którym codziennie porównują swoje ciało, twarz, wagę i styl życia z obrazami publikowanymi w mediach społecznościowych. Problem w tym, że to „lustro” bardzo często pokazuje świat poprawiony filtrami, pozami, światłem, dietami, treningami i algorytmami.
Ciało pod presją
Eksperci zwracają uwagę, że media społecznościowe coraz mocniej wpływają na samoocenę dzieci i młodzieży. Młodzi ludzie widzą idealne sylwetki, perfekcyjne twarze, modne ubrania, wysportowane ciała i zdjęcia, które wyglądają tak, jakby ktoś nigdy nie miał gorszego dnia. Potem wracają do własnego odbicia w lustrze i zaczynają pytać: dlaczego ja tak nie wyglądam?
To pytanie może wydawać się niewinne, ale u części młodych osób prowadzi do poważnych konsekwencji. Presja wyglądu może sprzyjać niezdrowemu odchudzaniu, restrykcyjnym dietom, sięganiu po suplementy niewiadomego pochodzenia, używki, środki psychoaktywne czy zachowania, które z czasem mogą przerodzić się w zaburzenia odżywiania.
Specjaliści podkreślają, że szczególnie trudny jest okres dojrzewania. Ciało nastolatka zmienia się naturalnie, często nierówno i nie zawsze zgodnie z oczekiwaniami młodego człowieka. Tymczasem w internecie młodzież ogląda obrazy, które sprawiają wrażenie gotowego wzoru: tak trzeba wyglądać, tak trzeba jeść, tak trzeba ćwiczyć, tak trzeba się ubierać.
Wszystko zaczyna się od porównań
Dużą rolę odgrywają także rówieśnicy – to oni często komentują wygląd, lajkują zdjęcia, wyśmiewają, porównują albo wzmacniają presję. Dla młodego człowieka opinia grupy bywa ważniejsza niż spokojne tłumaczenie dorosłych. Dlatego problem nie kończy się na ekranie telefonu, przenosi się do szkoły, domu, relacji i codziennego funkcjonowania.

Nie demonizujmy internet – media społecznościowe mogą inspirować, uczyć, łączyć ludzi i dawać przestrzeń do rozwoju. Problem zaczyna się wtedy, gdy młody człowiek zaczyna wierzyć, że jego wartość zależy od wyglądu, wagi, liczby reakcji pod zdjęciem albo tego, czy pasuje do aktualnego trendu.
Edukacja zdrowotna może pomóc młodym
Coraz częściej mówi się o potrzebie realnej edukacji zdrowotnej. Nie tylko o zdrowym jedzeniu, ale też o higienie cyfrowej, emocjach, presji rówieśniczej, uzależnieniach i zdrowiu psychicznym. Młodzi ludzie powinni wiedzieć, jak działają filtry, algorytmy, reklamy, trendy dietetyczne i internetowe wzorce urody.
Rodzice również mają tu ważną rolę. Nie wystarczy powiedzieć: „Odłóż telefon”. Warto rozmawiać z dzieckiem o tym, co ogląda, kogo obserwuje, dlaczego dana treść je przyciąga i jak się po niej czuje. Czasem niepokojącym sygnałem nie jest samo korzystanie z mediów społecznościowych, ale zmiana zachowania: wycofanie, obsesyjne kontrolowanie wyglądu, unikanie jedzenia, nagła fascynacja ekstremalnymi dietami albo ciągłe porównywanie się z innymi.
Ciało młodego człowieka nie powinno być projektem do poprawiania pod internetowy trend. Powinno być czymś, co pozwala żyć, rozwijać się, czuć i działać. Temat mediów społecznościowych, wyglądu i samooceny nie jest już tylko sprawą nastolatków, ale tematem dla rodziców, szkół, specjalistów i całego społeczeństwa.
Źródła: newseria.pl, NASK, Fundacja Dajemy Dzieciom Siłę, Ministerstwo Edukacji Narodowej

