Informacje i wydarzeniaRutkowski w akcji!Uwaga Policja!

Rutkowski na tropie byłych policjantów (czy „bandytów”?) Dariusz Albrychowicz twierdzi, że został brutalnie pobity

Rok po głośnej aferze w Gorzkowicach

Minął rok od konferencji prasowej Krzysztofa Rutkowskiego przed Komendą Miejską Policji w Piotrkowie Trybunalskim, podczas której ujawniono okoliczności śledztwa dotyczącego funkcjonariuszy Komisariatu Policji w Gorzkowicach. Jedną z osób, które wówczas publicznie mówiły o sprawie, był Dariusz Albrychowicz. Dziś twierdzi, że sam padł ofiarą brutalnego ataku.

Jak relacjonuje Dariusz Albrychowicz, do zdarzenia miało dojść w nocy z 14 na 15 czerwca 2026 roku na jego posesji w miejscowości Lgota Wielka.

Według jego relacji wracał ze szpitala wraz z synem Mikołajem. Po wjechaniu na teren posesji i zaparkowaniu samochodu miał zauważyć osoby wybiegające zza znajdujących się w pobliżu zarośli.

– W pewnym momencie zobaczyłem, że z zakrzewów za domu wybiegają dwie osoby. Okazało się, że jest to Wioleta A. i jej mama Renata B. – relacjonuje Dariusz.

Jak twierdzi, celem ich działania miało być zabranie dziecka z samochodu. Według jego słów syn miał wyrażać chęć pozostania z ojcem i nie chciał opuszczać pojazdu.

Poszkodowany utrzymuje, że kiedy próbował zareagować, doszło do szarpaniny.

– Gdy próbowałem nie dopuścić do odpięcia pasów dziecka, zostałem uderzony łokciem w głowę. Chwilę później miałem być szarpany, drapany i odpychany – twierdzi.

Dariusz Albrychowicz utrzymuje również, że po chwili na miejsce miał przybiec mężczyzna, wskazywany przez niego jako obecny partner Wiolety A. – Krzysztof K.

– Nie było żadnej rozmowy. Jak twierdzę, od razu doszło do ataku fizycznego – relacjonuje.

Według jego słów podczas zdarzenia miał zostać przewrócony na ziemię oraz wielokrotnie uderzony.

Jak twierdzi poszkodowany, skutki zdarzenia okazały się bardzo poważne.

– Mam złamaną kość nosową, pęknięcia w okolicach oczodołu, byłem również poddany zabiegowi nastawienia żuchwy – mówi Dariusz.

Mężczyzna poinformował, że po zdarzeniu trafił do szpitala, gdzie udzielono mu pomocy medycznej. Jak zapowiada, posiada dokumentację medyczną dotyczącą odniesionych obrażeń.

Według jego relacji sprawą zajęły się organy ścigania, a wobec osób wskazywanych przez niego jako uczestnicy zdarzenia podjęto czynności procesowe.

Redakcja oczekuje obecnie na dokumentację medyczną oraz oficjalne informacje od właściwych organów ścigania. Po ich otrzymaniu przedstawimy kolejne ustalenia dotyczące tej sprawy.

Przypomnijmy, że redakcja relacjonowała już sprawę związaną z funkcjonariuszami Komisariatu Policji w Gorzkowicach, która była przedmiotem konferencji prasowej Krzysztofa Rutkowskiego przed Komendą Miejską Policji w Piotrkowie Trybunalskim.

W publikowanych wówczas materiałach opisywano prowadzone postępowanie dotyczące nieuprawnionego korzystania z policyjnych baz danych oraz zarzuty przedstawione funkcjonariuszom.

Wśród osób pojawiających się w tamtej sprawie były m.in. Wioleta A. oraz Krzysztof K.

Więcej na ten temat można przeczytać w naszym wcześniejszym materiale Jak wyciekają informacje zastrzeżone dla policji?