Informacje i wydarzeniaHappy Kids

Niewykonywanie kontaktów z dzieckiem. Sąd przyznał kontakty, ojciec znów nie przywiózł córki

Niewykonywanie kontaktów z dzieckiem pozostaje problemem w sprawie Martyny Brauer, mimo że sędzia Magdalena Gałkowska z Sądu Rejonowego w Pabianicach wydała kolejne orzeczenie dotyczące spotkań z córką. Kontakty miały odbywać się już bez udziału kuratorów i w miejscu wskazanym przez sąd. Do spotkania jednak ponownie nie doszło, ponieważ ojciec nie przywiózł dziecka, a na miejscu okazało się dodatkowo, że wskazana placówka nie jest przygotowana do realizowania takich kontaktów. Po interwencji naszej redakcji Ministerstwo Sprawiedliwości poinformowało, że sprawdza prawidłowość i skuteczność dotychczasowego nadzoru w tej sprawie.

Sprawa Martyny trwa od listopada 2023 roku. Od tego czasu matka pozostaje faktycznie odseparowana od córki, a kolejne rozstrzygnięcia, działania kuratorów i próby organizowania spotkań nie doprowadziły do regularnej odbudowywania relacji dziecka z matką.

Po ostatnim orzeczeniu sytuacja miała się zmienić. Sąd przyznał Martynie kontakty z córką bez udziału kuratorów i wskazał miejsce ich realizacji. Można było więc oczekiwać, że tym razem pozostanie już tylko wykonać decyzję sądu. Tak się jednak nie stało. O tej sprawie już pisaliśmy.

Niewykonywanie kontaktów z dzieckiem mimo orzeczenia sądu

Niewykonywanie kontaktów z dzieckiem. Martyna znów nie spotkała się z córką

28 lipca Martyna stawiła się na spotkanie zgodnie z warunkami wynikającymi z orzeczenia. Dziecka jednak nie było. Z informacji przekazanych naszej redakcji wynika, że ojciec ponownie nie przywiózł córki na kontakt. W praktyce oznacza to, że mimo kolejnego rozstrzygnięcia sądowego spotkanie matki z dzieckiem znów się nie odbyło.

Nie chodzi tym razem o brak ustalonych zasad. Sąd wskazał termin i miejsce, a kontakty miały odbywać się już bez udziału kuratorów. Pozostało więc wykonanie orzeczenia. I właśnie z tym po raz kolejny pojawił się problem. Przypominamy, że zgodnie z art. 113 Kodeksu rodzinnego i opiekuńczego rodzice oraz dziecko mają prawo i obowiązek utrzymywania ze sobą kontaktów, niezależnie od władzy rodzicielskiej.

Ojciec nie przywiózł dziecka na spotkanie

Sprawa pokazuje bardzo wyraźnie różnicę pomiędzy formalnym przyznaniem kontaktów a ich rzeczywistą realizacją. Rodzic może mieć orzeczenie sądu, może pojawić się w wyznaczonym miejscu i czasie, może spełnić wszystkie warunki określone przez sąd, ale jeżeli druga strona nie doprowadzi do spotkania, kontakt pozostaje wyłącznie zapisem w aktach.

W przypadku Martyny ma to szczególne znaczenie, ponieważ rozłąka z córką trwa już ponad dwa i pół roku. Każdy kolejny niewykonany kontakt nie jest zatem tylko kolejną datą w kalendarzu sądowym. To kolejny fragment dzieciństwa, którego nie da się później odtworzyć żadnym postanowieniem.

Sąd wskazał ośrodek, który nie był przygotowany

Na tym problemy związane z realizacją ostatniego orzeczenia się nie kończą. Po przybyciu na miejsce okazało się, że placówka wskazana przez sąd nie jest przygotowana do realizowania tego rodzaju kontaktów. Jak wynika z informacji uzyskanych przez naszą redakcję, dyrektor ośrodka zamierza zwrócić się do sądu i wyjaśnić, dlaczego jego placówka została wskazana do takiego celu.

Powstaje więc podstawowe pytanie: czy przed wydaniem orzeczenia ktokolwiek sprawdził, czy wskazane miejsce rzeczywiście umożliwia realizację kontaktów matki z dzieckiem? Jeżeli nie, trudno mówić o stworzeniu realnych warunków do wykonania decyzji sądu. Sąd może wskazać miejsce spotkania, ale takie rozstrzygnięcie ma sens tylko wtedy, gdy placówka faktycznie może spełnić przypisaną jej rolę.

Po interwencji redakcji Ministerstwo Sprawiedliwości sprawdza nadzór

Nasza redakcja już wcześniej zwróciła się do Ministerstwa Sprawiedliwości z pytaniami dotyczącymi tej sprawy, w tym działań kuratorów i skuteczności nadzoru nad realizacją kontaktów.

W odpowiedzi resort wyjaśnił, że nadzór nad czynnościami kuratorów na etapie wykonawczym sprawują właściwy sędzia rodzinny oraz kurator okręgowy, natomiast Minister Sprawiedliwości sprawuje zewnętrzny nadzór administracyjny nad działalnością kuratorów sądowych.

Ministerstwo zaznaczyło jednocześnie, że nie ma uprawnień do przeglądania akt sprawy i oceniania zgromadzonego w nich materiału. Najważniejsza była jednak dalsza część odpowiedzi. Ministerstwo poinformowało naszą redakcję:

„DWOiP podjął czynności sprawdzające prawidłowość oraz skuteczność dotychczasowego sprawowania wewnętrznego nadzoru administracyjnego w tej sprawie.”

Resort zapowiedział również, że po uzyskaniu informacji i ich przeanalizowaniu zostaną podjęte decyzje dotyczące ewentualnych dalszych działań w ramach zewnętrznego nadzoru Ministra Sprawiedliwości nad działalnością kuratorów. To ważny moment w tej sprawie.

Po naszej interwencji nie skończyło się bowiem wyłącznie na standardowej informacji o kompetencjach poszczególnych organów. Ministerstwo zdecydowało się sprawdzić, czy dotychczasowy nadzór był nie tylko prawidłowy, ale również skuteczny. A właśnie skuteczność od dawna pozostaje w tej sprawie największym problemem.

Martyna zapowiada skargi na niewykonywanie kontaktów z dzieckiem

Martyna nie zamierza pozostawić sprawy bez dalszej reakcji. Jak przekazała naszej redakcji, będzie korzystać z dostępnych środków prawnych i składać skargi zarówno dotyczące ostatniego orzeczenia, jak i sposobu prowadzenia całego postępowania.

Jej stanowisko trudno uznać za zaskakujące. Po ponad dwóch i pół roku rozłąki z córką, po kolejnych postanowieniach, działaniach kuratorów i próbach organizowania spotkań, nadal nie doszło do trwałego przywrócenia normalnych kontaktów pomiędzy matką a dzieckiem.

Pytamy Sąd Rejonowy w Pabianicach

Po wydarzeniach z 28 lipca kolejne kwestie wymagają wyjaśnienia:

  1. Czy przed wskazaniem ośrodka jako miejsca kontaktów sąd sprawdził, czy placówka jest przygotowana do realizowania takich spotkań?
  2. Czy dyrektor ośrodka został wcześniej poinformowany o tym, że placówka ma być miejscem kontaktów matki z dzieckiem?
  3. Czy ośrodek wyraził zgodę na realizowanie takich spotkań?
  4. Jak sąd ocenia kolejne niewykonanie kontaktu?
  5. Jakie działania zostaną podjęte po tym, jak ojciec nie przywiózł dziecka na spotkanie?
  6. W jaki sposób sąd zamierza doprowadzić do realnego wykonywania przyznanych kontaktów?
  7. Czy okoliczności ostatniego spotkania wpłyną na dalsze decyzje w sprawie?
  8. Czy przebieg postępowania zostanie poddany analizie w związku z zapowiadanymi przez Martynę skargami?

Orzeczenie to jeszcze nie kontakt

W tej sprawie coraz trudniej mówić wyłącznie o konflikcie pomiędzy rodzicami. Sąd przyznał kontakty. Ustalił ich warunki. Wskazał miejsce. Zrezygnował z udziału kuratorów. Mimo to do spotkania nie doszło. Co więcej, wskazane miejsce samo ma teraz pytać sąd, dlaczego zostało wybrane do realizacji kontaktów. Dlatego pytanie nie brzmi już tylko, czy Martyna ma prawo do spotkań z córką.

Pytanie brzmi: kto i kiedy doprowadzi do tego, aby orzeczenie sądu rzeczywiście zostało wykonane?

Bo niewykonywanie kontaktów z dzieckiem nie jest abstrakcyjnym problemem proceduralnym. W tej sprawie oznacza kolejne dni, tygodnie i miesiące bez normalnej relacji matki z córką.

A tego czasu nikt później dziecku nie odda.