Informacje i wydarzeniaHappy KidsPrawo

Sąd nakazał powrót dzieci do Irlandii. Do kraju wróciło tylko dwoje

Polskie sądy prawomocnie nakazały powrót dzieci do Irlandii, gdzie dzieci urodziły się i przez lata mieszkały. Następnie wydano postanowienie o ich przymusowym odebraniu. Ostatecznie do Irlandii wróciło jednak tylko dwoje dzieci, a troje nadal pozostaje w Polsce. Rodzeństwo zostało rozdzielone, przeciwko matce skierowano akt oskarżenia z art. 211 Kodeksu karnego, a sprawa stawia pytania o skuteczność wykonywania orzeczeń, ochronę dzieci oraz równe traktowanie rodziców przez organy państwa.

W publikacji nie podajemy imion rodziców ani danych dzieci. Będziemy określać ich jako ojca mieszkającego w Irlandii, matkę przebywającą w Polsce oraz pięcioro rodzeństwa.

Sprawę przedstawiamy jako studium funkcjonowania systemu w transgranicznym konflikcie rodzinnym. Nie chodzi o ocenę rozpadu małżeństwa, lecz o ustalenie, dlaczego prawomocne orzeczenie dotyczące całej piątki zostało wykonane jedynie częściowo.

Dzieci mieszkały w Irlandii od urodzenia

Z dokumentów sądowych wynika, że wszystkie dzieci urodziły się w Irlandii. Tam mieszkały, chodziły do szkół i przedszkoli, korzystały z zajęć dodatkowych i miały swoje środowisko społeczne. Sąd ustalił, że rodzeństwo było dobrze zaadaptowane do życia w Irlandii. W 2023 roku dzieci uzyskały również obywatelstwo irlandzkie.Wiosną 2025 roku matka przyjechała z całą piątką do Polski. Ojciec nie wyraził zgody na zmianę stałego miejsca pobytu dzieci.

Z uzasadnienia orzeczenia wynika, że jeszcze przed wyjazdem zauważył zniknięcie dokumentów dzieci i poinformował matkę, że nie zgadza się na ich wyjazd z Irlandii. Po przyjeździe do Polski dzieci zostały zapisane do szkoły i przedszkola, a osobiste kontakty ojca z nimi zostały utrudnione.

Sąd nakazał powrót dzieci do Irlandii

15 września 2025 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu, działając na podstawie Konwencji haskiej dotyczącej cywilnych aspektów uprowadzenia dziecka za granicę, nakazał matce zapewnienie powrotu wszystkich pięciorga dzieci do Irlandii. Powrót miał nastąpić w terminie 14 dni od uprawomocnienia się orzeczenia. Matka zaskarżyła postanowienie. W toku postępowania podnosiła między innymi, że powrót dzieci może narazić je na szkodę psychiczną i emocjonalną.

Sąd apelacyjny nie podzielił jednak argumentacji uzasadniającej odmowę powrotu. W uzasadnieniu wskazano, że dzieci urodziły się i wychowywały w Irlandii, a ich miejsce zwykłego pobytu znajdowało się właśnie w tym kraju.

Sąd odniósł się również do wcześniejszych zarzutów wobec ojca. Z dokumentów wynika, że postępowania inicjowane w Irlandii nie doprowadziły do ograniczenia jego władzy rodzicielskiej ani ustanowienia nadzoru nad rodziną.

Dobro dzieci naruszone przez nagłą zmianę środowiska

W uzasadnieniach sądowych zwrócono uwagę na konsekwencje nagłego wyjazdu. Dzieci zostały odseparowane od ojca, dotychczasowego domu, szkół, przedszkoli, znajomych i środowiska, w którym funkcjonowały od urodzenia. Sąd nie znalazł podstaw do uznania, że sam powrót do Irlandii wiązałby się z poważnym zagrożeniem dla ich dobra.

Postępowanie haskie nie miało rozstrzygać, który z rodziców powinien ostatecznie sprawować opiekę. Jego celem było przywrócenie dzieci do państwa ich zwykłego pobytu, aby to właściwy sąd rozstrzygnął kwestie opieki, miejsca zamieszkania i kontaktów.

Przymusowe odebranie wszystkich dzieci

Ponieważ dobrowolny powrót nie nastąpił, 10 marca 2026 roku Sąd Okręgowy we Wrocławiu wydał postanowienie o przymusowym odebraniu całej piątki. Sąd zlecił kuratorowi odebranie dzieci przebywających przy matce i przekazanie ich ojcu. Orzeczenie obejmowało wszystkie dzieci, nie tylko część rodzeństwa. Wykonanie postanowienia doprowadziło jednak do sytuacji, w której do Irlandii wróciło tylko dwoje dzieci. Troje nadal pozostaje w Polsce. Rodzeństwo zostało tym samym rozdzielone pomiędzy dwa państwa, chociaż żadne z wcześniejszych orzeczeń nie przewidywało takiego rozwiązania.

Czy częściowe wykonanie orzeczenia oznacza, że system zadziałał?

Sprawa rodzi pytanie o praktyczną skuteczność wykonywania orzeczeń rodzinnych. Sąd nakazał powrót dzieci do Irlandii i to całej piątki. Następnie wydał postanowienie o przymusowym odebraniu wszystkich dzieci. Mimo to po wielu miesiącach troje rodzeństwa nadal pozostaje w Polsce. Nie wiadomo, czy powodem była odmowa dzieci, sposób przeprowadzenia czynności, ograniczenia prawne, błędy organizacyjne czy brak współpracy pomiędzy instytucjami.

Te okoliczności wymagają wyjaśnienia przez sąd, kuratorów, policję i inne podmioty uczestniczące w wykonaniu postanowienia. Istotne jest również ustalenie, czy przed podjęciem czynności przygotowano spójny plan zabezpieczenia całego rodzeństwa oraz czy oceniono ryzyko jego rozdzielenia.

Rozdzielenie rodzeństwa jako dodatkowe obciążenie

Rozdzielone rodzeństwo mimo nakazu  "powrót dzieci do Irlandii"

Konflikt rodziców już wcześniej wiązał się dla dzieci z nagłą zmianą kraju, szkoły i codziennego środowiska. Obecnie doszedł do tego podział rodzeństwa. Dwoje dzieci przebywa w Irlandii, a troje w Polsce. Taka sytuacja może prowadzić do kolejnego obciążenia emocjonalnego, niezależnie od tego, z którym z rodziców dzieci pozostają.

W sprawach rodzinnych przemoc wobec dziecka nie zawsze ma charakter fizyczny. Może przyjmować również formę wikłania w konflikt lojalnościowy, budowania lęku przed drugim rodzicem, ograniczania kontaktów, obciążania dziecka odpowiedzialnością za decyzje dorosłych lub wykorzystywania jego wypowiedzi jako argumentu procesowego.

W tej sprawie konieczne jest więc ustalenie, czy dzieci otrzymały niezależną pomoc psychologiczną i czy ich wypowiedzi były oceniane z uwzględnieniem możliwego wpływu konfliktu rodziców.

Dwoje dzieci pod jurysdykcją sądu irlandzkiego

Po powrocie dwojga dzieci do Irlandii tamtejszy sąd wydał tymczasowe postanowienie dotyczące ich sytuacji. Z przekazanego tłumaczenia wynika, że dzieci nie mogą zostać wywiezione poza jurysdykcję sądu ani wydane matce do czasu dalszego postanowienia. Kolejna rozprawa została wyznaczona na lipiec 2026 roku.

Dokument zawiera również ograniczenia dotyczące publikowania informacji pozwalających na identyfikację dzieci i postępowania. Z tego względu redakcja nie ujawnia ich danych ani szczegółów umożliwiających rozpoznanie rodziny.

Akt oskarżenia z art. 211 Kodeksu karnego

23 czerwca 2026 roku Prokuratura Rejonowa w Jeleniej Górze poinformowała ojca, występującego jako pokrzywdzony, o skierowaniu do sądu aktu oskarżenia przeciwko matce. Z przekazanego redakcji zawiadomienia wynika, że oskarżenie dotyczy czynu z art. 211 Kodeksu karnego. Przepis obejmuje uprowadzenie lub zatrzymanie małoletniego poniżej 15. roku życia wbrew woli osoby powołanej do opieki albo nadzoru.

Skierowanie aktu oskarżenia nie przesądza o winie. Odpowiedzialność matki oceni sąd, a do czasu prawomocnego wyroku korzysta ona z domniemania niewinności. Decyzja prokuratury oznacza jednak, że zgromadzony materiał został uznany za wystarczający do przedstawienia sprawy sądowi karnemu.

Sprawa Magdy z Radomia i pytanie o równe standardy

Wcześniej NaszaWielkopolska.pl i Patriot24.net opisywały sprawę Magdy z Radomia. W tamtym przypadku ojciec dziecka, podejrzany o zatrzymanie go wbrew prawom matki i niewykonywanie rozstrzygnięć, został tymczasowo aresztowany na trzy miesiące. Tamte działania organów doprowadziły do odzyskania dziecka przez matkę.

Obecna sprawa różni się szczegółami, ale dotyczy podobnego mechanizmu: zatrzymania dzieci poza krajem ich zwykłego pobytu oraz niewykonania orzeczenia nakazującego ich powrót. Pojawia się zatem pytanie, czy organy zastosują wobec matki równie stanowcze środki, jakie wcześniej zastosowano wobec ojca w Radomiu.

Tymczasowe aresztowanie nie może być stosowane automatycznie. Jest środkiem wyjątkowym i wymaga spełnienia ustawowych przesłanek, takich jak obawa ucieczki, ukrywania się, utrudniania postępowania lub popełnienia kolejnego przestępstwa. Opinia publiczna ma jednak prawo oczekiwać, że podobne zachowania będą oceniane według tych samych standardów, niezależnie od płci rodzica.

Czy nadal wypłacane są świadczenia na wszystkie dzieci?

Osobnym wątkiem są świadczenia rodzinne. Według informacji przekazanych redakcji matka nadal może otrzymywać świadczenia odnoszące się do wszystkich dzieci, mimo że dwoje z nich przebywa już w Irlandii i pozostaje pod jurysdykcją tamtejszego sądu.

Na obecnym etapie redakcja nie przesądza, czy świadczenia są rzeczywiście wypłacane na całą piątkę, z którego systemu pochodzą i czy zachodzą podstawy do ich wstrzymania lub zwrotu. Kwestia ta wymaga potwierdzenia przez właściwe instytucje polskie i irlandzkie.

Należy ustalić:

  • kto jest formalnym beneficjentem świadczeń,
  • na ile dzieci są one obecnie wypłacane,
  • czy zgłoszono zmianę miejsca pobytu dwojga dzieci,
  • czy instytucje obu państw wymieniają informacje,
  • czy wypłaty odpowiadają faktycznej sytuacji rodzinnej.

Świadczenia mają służyć utrzymaniu dzieci. Nie powinny być wypłacane na podstawie nieaktualnych danych dotyczących miejsca pobytu lub osoby sprawującej faktyczną opiekę.

System wydał orzeczenia „powrót dzieci do Irlandii”, ale nie doprowadził do pełnego rozwiązania

W tej sprawie zapadło kilka istotnych rozstrzygnięć. Sąd nakazał powrót pięciorga dzieci do Irlandii. Apelacja nie doprowadziła do zmiany tego rozstrzygnięcia. Następnie wydano postanowienie o przymusowym odebraniu całej piątki. Mimo to rodzina nadal pozostaje podzielona.

Dwoje dzieci jest w Irlandii, troje w Polsce. Toczy się postępowanie karne, trwają dalsze postępowania rodzinne, a dzieci nadal ponoszą konsekwencje konfliktu dorosłych.

Sprawa pokazuje, że samo wydanie orzeczenia nie wystarcza. Decydujące znaczenie ma jego szybkie i bezpieczne wykonanie.

W postępowaniach transgranicznych każdy kolejny miesiąc może utrwalać nowy stan faktyczny, zwiększać napięcie oraz pogłębiać konflikt lojalnościowy dzieci.

Podobna sprawa zakończyła się powrotem dziecka do domu

W jednym z wcześniejszych przypadków opisywanych przez Patriot24.net działania organów, redakcji oraz Biura Rutkowski doprowadziły do powrotu dziecka do matki po miesiącach niepewności. W opublikowanym 19 czerwca 2026 roku materiale pokazano moment zakończenia sprawy oraz podziękowania skierowane do osób zaangażowanych w pomoc rodzinie. Przypadek ten pokazuje, że zdecydowana i skoordynowana reakcja instytucji może doprowadzić do wykonania orzeczeń i zakończenia długotrwałego konfliktu. W obecnej sprawie pytanie pozostaje jednak otwarte: czy podobna skuteczność zostanie osiągnięta także wtedy, gdy osobą oskarżoną o zatrzymanie dzieci jest matka, a rodzeństwo nadal pozostaje rozdzielone między Polskę i Irlandię?

Redakcja rozpoczyna cykl publikacji pod tytułem „powrót dzieci do Irlandii”

NaszaWielkopolska.pl będzie przedstawiać tę sprawę jako studium funkcjonowania polskiego i irlandzkiego systemu ochrony dzieci.

W kolejnych publikacjach przeanalizujemy:

  • okoliczności wyjazdu dzieci z Irlandii,
  • treść orzeczeń sądów obu instancji,
  • opinię specjalistów dotyczącą rodziny,
  • przebieg prób wykonania nakazu powrotu,
  • okoliczności rozdzielenia rodzeństwa,
  • działania sądu, kuratorów, policji, szkół i pomocy społecznej,
  • postępowanie karne przeciwko matce,
  • kwestię świadczeń pobieranych w Polsce i Irlandii,
  • podobieństwa i różnice wobec sprawy Magdy z Radomia.

Zwrócimy się również z pytaniami do właściwych sądów, prokuratury, Ministerstwa Sprawiedliwości, służb kuratorskich oraz instytucji odpowiedzialnych za świadczenia rodzinne.

Nie będziemy oceniać, który z rodziców był lepszym małżonkiem.

Będziemy sprawdzać, czy instytucje skutecznie ochroniły dzieci i zadbały o powrót dzieci do Irlandii.