Adam Kszczot o programie „Mistrzowskie pojedynki”: Rywalizacja, przyjaźń i nowe spojrzenie na świat
Adam Kszczot podkreśla, że udział w programie „Mistrzowskie pojedynki. Eternal Glory” był dla niego niezwykłym doświadczeniem, które pozwoliło mu spojrzeć na ludzi z nowej perspektywy. Były lekkoatleta zaznacza, że każdy uczestnik wniósł do formatu coś unikalnego, tworząc inspirującą mieszankę osobowości i historii życiowych.
Zmagania w programie nie były łatwe – konkurencje wymagały siły, determinacji i odporności na ból. Uczestnicy musieli mierzyć się z licznymi wyzwaniami, a ich wytrwałość często testowana była do granic możliwości. Mimo rywalizacji, między zawodnikami zrodziły się przyjaźnie, które – jak wierzy Kszczot – przetrwają próbę czasu. Szczególnie ceni sobie znajomość z Radosławem Majdanem, którego życiowa mądrość zrobiła na nim ogromne wrażenie.
Sportowiec nie ukrywa, że udział w show pozwolił mu wyjść poza własne schematy myślenia i odkryć nowe wartości. Docenia zarówno emocje związane z rywalizacją, jak i momenty wsparcia i wzajemnego zaufania wśród uczestników. Kszczot zwraca uwagę, że program nie jest skierowany wyłącznie do sportowców – każdy widz może odnaleźć w nim inspirację i motywację do działania.
Podczas nagrań nie brakowało kontuzji i wyzwań, ale każdy podejmował ryzyko świadomie. Program pozwolił uczestnikom przełamać własne bariery i udowodnić, że granice wytrzymałości są znacznie dalej, niż mogłoby się wydawać.
Kszczot przyznaje, że chętnie bierze udział w różnych formatach telewizyjnych – wcześniej próbował swoich sił w „Tańcu z gwiazdami” i planuje wraz z żoną zapisać się na kurs tańca w 2025 roku. Jak zaznacza, znajomości z programów reality nie są udawane – to prawdziwe relacje, które często trwają latami.
Premierowe odcinki „Mistrzowskich pojedynków. Eternal Glory” można oglądać w każdą środę o 20:50 na antenie TVN.
Źródło:newseria.pl

