Naprawiam, nie wyrzucam. Elektrośmieci to nasz wspólny problem
Kajra jest zwolenniczką świadomej konsumpcji i zamiast wyrzucać – woli naprawiać. Piosenkarka podkreśla, że w jej domu nie ma miejsca na bezrefleksyjne kupowanie nowych gadżetów czy telefonów tylko po to, by mieć najnowszy model. Razem ze Sławomirem cenią trwałość, jakość i szacunek do przedmiotów, które – przy odpowiedniej trosce – mogą służyć latami.
– Gdy coś się psuje, nie lecimy od razu po nowe, tylko staramy się to naprawić. Nie wyznajemy zasady „zepsuło się – do kosza”. Korzystamy ze sprzętów do momentu, aż się naprawdę zużyją – mówi Kajra w rozmowie z agencją Newseria Lifestyle.
Wraz z mężem szczególnym sentymentem darzą kultowe auta. Jednym z ich ukochanych pojazdów jest trzydziestoletni Volkswagen Golf trzeciej generacji, który – dzięki dbałości i inwestycjom – wciąż wygląda, jakby dopiero co wyjechał z salonu.
– To nasza perełka. Włożyliśmy w niego sporo pracy i pieniędzy, ale efekty mówią same za siebie. Nadal świetnie się sprawdza – opowiada.
Piosenkarka zauważa, że w dzisiejszych czasach sprzęt RTV i AGD jest projektowany tak, by szybko się zużywał. Pralki, lodówki, telewizory czy laptopy przestają działać już po kilku latach, a naprawa często jest nieopłacalna. To, według Kajry, napędza niepotrzebny konsumpcjonizm i przyczynia się do rosnącej góry elektrośmieci.
– Kiedyś sprzęt działał przez dekady. Dziś pięć lat użytkowania pralki to już sukces. A przecież te urządzenia powinny być inwestycją na lata – zauważa.
Niestety, wiele z zepsutych urządzeń trafia nie do punktów zbiórki, ale wprost do lasów, rowów czy na dzikie wysypiska. Kajra przyznaje, że takie widoki podczas wycieczek rowerowych wywołują w niej ogromny smutek.
– Mamy punkty zbiórki, płacimy za utylizację, a mimo to ludzie wyrzucają sprzęty byle gdzie. To problem mentalności. Trzeba uczyć się odpowiedzialności i szacunku do środowiska – podkreśla.
Kajra wierzy jednak, że społeczeństwo się zmienia i coraz więcej osób rozumie, jak ważne jest właściwe postępowanie z elektroodpadami. Zawierają one bowiem niebezpieczne substancje, takie jak rtęć, kadm czy freon, które mogą poważnie zanieczyścić wodę, glebę i powietrze, jeśli dostaną się do środowiska.
– Edukacja działa. Wierzę, że wkrótce zbliżymy się do poziomu najlepszych w Europie – dodaje Kajra.
Źródło:newseria.pl
