„Nie mogę nawet przytulić córki”. Rutkowski dotarł do ojca dziecka
Trzy lata rozłąki z córką i zaledwie dwie godziny kontaktu miesięcznie. Martyna Brauer opowiedziała o swojej dramatycznej walce o relację z ośmioletnią Emilką. Podczas konferencji prasowej Krzysztofa Rutkowskiego w Łodzi doszło do nieoczekiwanego połączenia na żywo z dziennikarzem Arturem Sową, który odnalazł ojca dziewczynki na planie filmowym na Helu.
19 października 2026 roku w łódzkiej restauracji Anatewka Krzysztof Rutkowski zorganizował konferencję prasową poświęconą sprawie Martyny Brauer. Kobieta twierdzi, że od trzech lat jest izolowana od córki, a instytucje państwowe, do których wielokrotnie zwracała się o pomoc, nie doprowadziły do przywrócenia ich relacji.
– Nie mogę jej przytulić, nie mogę zapytać, jak minął jej dzień – mówiła podczas konferencji matka dziewczynki.
Szczególne emocje wzbudziła informacja o sądowym uregulowaniu kontaktów, które według relacji Martyny Brauer mają wynosić zaledwie dwie godziny miesięcznie. Rutkowski ostro skrytykował tę sytuację i zapowiedział podjęcie sprawy na szczeblu parlamentarnym.
Dziennikarska interwencja na Helu
W trakcie konferencji nawiązano połączenie z redaktorem naczelnym telewizji NaszaWielkopolska.pl. Reporter dotarł na Hel, gdzie ojciec dziewczynki pracował przy produkcji filmowej.
Dziennikarz próbował poznać stanowisko drugiej strony konfliktu. Mężczyzna odmówił jednak wypowiedzi, wskazując, że interesuje go wyłącznie droga sądowa.
– Jako dziennikarze jesteśmy zobowiązani do rzetelności. Chcieliśmy dać szansę wypowiedzenia się ojcu – podkreślił redaktor.
Redakcja zapowiada dalsze próby wyjaśnienia okoliczności sprawy.
Przedstawione podczas konferencji zarzuty dotyczące ojca i funkcjonowania instytucji pozostają stanowiskiem uczestników spotkania i wymagają niezależnej weryfikacji.


