Informacje i wydarzeniaUwaga Policja!

Fałszywy „kurier policyjny” zatrzymany. Oszustwo „na wypadek” wciąż działa

Policjanci Wydziału Kryminalnego Komendy Miejskiej Policji w Poznaniu oraz funkcjonariusze z Komisariatu Policji Poznań–Grunwald zatrzymali 63-letniego mężczyznę podejrzanego o udział w oszustwach wymierzonych w osoby starsze potocznie zwane „oszustwo na wypadek”.

Zatrzymany pełnił rolę tzw. „odbieraka”, czyli osoby odpowiedzialnej za fizyczne przejęcie pieniędzy od pokrzywdzonych.Dzięki szybkim działaniom funkcjonariuszy odzyskano całą kwotę – 57 tysięcy złotych.

Jak działa oszustwo „na wypadek”

Do zdarzeń doszło 14 kwietnia na terenie poznańskiej Wildy oraz Grunwaldu. Schemat działania był prosty i powtarzalny.

Najpierw telefon.
Potem emocja.
Na końcu decyzja.

Do seniorów dzwoniła osoba podająca się za policjanta, a następnie za prokuratora. W rozmowie informowano, że bliska osoba – syn, córka lub wnuk – spowodowała poważny wypadek drogowy.

Padała informacja, że sytuacja jest poważna i wymaga natychmiastowego działania. Rozwiązanie było tylko jedno- pieniądze.

Presja czasu i emocje zamiast faktów

Rozmowy prowadzone były w sposób, który nie pozostawiał miejsca na zastanowienie.

„Trzeba działać teraz”
„Nie ma czasu na rozmowy”
„To jedyna szansa, żeby uniknąć konsekwencji”

W tym momencie znika dystans. A bez dystansu trudno podjąć spokojną decyzję. Ofiary słyszały, że pieniądze są potrzebne jako „kaucja”, która pozwoli uniknąć aresztu dla bliskiej osoby. Nie było czasu na telefon do rodziny. Nie było czasu na weryfikację. Był tylko strach.

„Kurier policyjny”, który odbiera pieniądze

W dalszej części rozmowy pojawiał się kolejny element scenariusza „zaufany kurier policyjny” To właśnie zatrzymany 63-latek odbierał pieniądze od pokrzywdzonych seniorów. W jednym przypadku 85-letnia mieszkanka Wildy przekazała 27 tysięcy złotych. W drugim – 83-letni mieszkaniec Grunwaldu stracił 30 tysięcy złotych. Gotówka trafiała dalej w strukturze przestępczej.

Szybka reakcja policji

Po zgłoszeniu sprawy policjanci natychmiast rozpoczęli działania operacyjne. Analiza informacji i szybka reakcja doprowadziły do zatrzymania podejrzanego jeszcze tego samego dnia w jednym z mieszkań pod Jarocinem. Funkcjonariusze ustalili także miejsce ukrycia pieniędzy. Odzyskano pełną kwotę – 57 tysięcy złotych. Zatrzymanemu przedstawiono dwa zarzuty udziału w oszustwie. Grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności.

To oszustwo „na wypadek” nie działa na technice. Działa na emocjach

Ten mechanizm powtarza się w niemal każdym oszustwie – niezależnie od tego, czy chodzi o telefon z banku, fałszywą inwestycję czy sprzedaż w internecie.
👉 Zobacz szczegółową analizę: jak działa mechanizm oszustwa krok po kroku

Metoda „na wypadek” jest znana od lat. Mimo to wciąż przynosi efekty. Dlaczego? Ponieważ nie opiera się na technologii. Opiera się na człowieku. Na strachu o bliskich. Na presji czasu. Na poczuciu, że trzeba działać natychmiast.To mechanizm, który powtarza się w niemal każdym oszustwie.

Apel policji: jedna zasada może uratować pieniądze

Policja przypomina, że funkcjonariusze:

– nigdy nie informują o działaniach telefonicznie,
– nigdy nie żądają przekazania pieniędzy,
– nigdy nie wysyłają „kuriera” po gotówkę.

W przypadku takiego telefonu należy:

– zachować spokój,
– rozłączyć się,
– samodzielnie skontaktować się z bliską osobą,
– zadzwonić pod numer 112.

Jedno zdanie, które przerywa oszustwo

W praktyce najskuteczniejsza jest jedna reakcja: „Rozłączam się i sprawdzam to samodzielnie.” To moment, w którym cały scenariusz się rozpada.

To zdarzenie z Poznania to tylko jeden przykład. Schemat pozostaje ten sam – zmieniają się jedynie scenariusze.
👉 Przeczytaj analizę, która pokazuje cały proces manipulacji i 7 mechanizmów wykorzystywanych przez oszustów