WP

Rosyjskie drony naruszają przestrzeń powietrzną Łotwy i Rumunii: Kosiniak-Kamysz o wspólnej odpowiedzi sojuszników.

Sobotnie incydenty związane z naruszeniem przestrzeni powietrznej Łotwy i Rumunii przez rosyjskie drony wskazują, jak trudna i niebezpieczna staje się sytuacja w regionie – ocenił wicepremier oraz minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz. Jego zdaniem, reakcja na tego typu zdarzenia powinna być koordynowana na poziomie sojuszniczym, z udziałem wszystkich państw członkowskich NATO.

Incydenty z udziałem rosyjskich dronów

W sobotę doszło do dwóch poważnych naruszeń przestrzeni powietrznej krajów sojuszniczych. Pierwszy incydent miał miejsce w Łotwie, gdzie rosyjski dron wleciał z terytorium Białorusi i rozbił się w okolicach miasta Rezekne. Łotewskie siły zbrojne monitorowały jego lot i zlokalizowały miejsce upadku, a śledztwo w tej sprawie prowadzi zarówno wojsko, jak i policja. O incydencie natychmiast poinformowano pozostałe państwa NATO.

Równocześnie, w nocy z soboty na niedzielę, Rumunia odnotowała naruszenie swojej przestrzeni powietrznej przez rosyjskiego drona, który wleciał tam w trakcie ataku Rosji na Ukrainę. Choć w przeszłości fragmenty dronów wielokrotnie spadały na terytorium Rumunii, tamtejsze władze podkreślają, że kraj nie był bezpośrednim celem ataku. Trwają obecnie poszukiwania maszyny.

Kosiniak-Kamysz: odpowiedź musi być sojusznicza

Podczas poniedziałkowego spotkania z dziennikarzami w Tarnowie, Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że choć Polska, będąc państwem w czasie pokoju, ma prawo reagować na tego typu incydenty, konieczne jest spełnienie określonych kryteriów, zanim możliwe będzie zestrzelenie obiektu. „Przepisy bardzo precyzyjnie definiują, kiedy można zestrzelić taki obiekt” – podkreślił szef MON.

Jednocześnie wicepremier zwrócił uwagę, że odpowiedź na tego typu naruszenia powinna być wynikiem wspólnych działań sojuszniczych, a nie reakcji jednego państwa. Trwają rozmowy w ramach NATO na temat koordynacji odpowiedzi na takie incydenty, jednak na razie brak jest konkretnych konkluzji.

Potrzeba modernizacji i wzmocnienia obrony

Wicepremier Kosiniak-Kamysz podkreślił również konieczność dalszej modernizacji Polskiego systemu obrony przeciwlotniczej, aby skuteczniej reagować na zagrożenia. „Musimy uzupełniać i kupować najlepszy sprzęt obrony przeciwlotniczej, żeby być lepiej przygotowani” – stwierdził, dodając, że z każdym dniem Polska staje się coraz bardziej gotowa na tego typu wyzwania.

W obliczu rosnącego napięcia i częstych naruszeń przestrzeni powietrznej, modernizacja sił zbrojnych i koordynacja działań w ramach NATO stają się kluczowymi elementami w zapewnieniu bezpieczeństwa w regionie.

Narastające zagrożenie w Europie Wschodniej

Rosyjska agresja na Ukrainę i powtarzające się naruszenia przestrzeni powietrznej krajów sąsiadujących z konfliktem, jak Łotwa i Rumunia, stanowią poważne wyzwanie dla bezpieczeństwa regionu. W odpowiedzi, państwa NATO intensyfikują współpracę oraz inwestują w nowoczesne technologie obronne, aby zapobiegać eskalacji napięć.

Incydenty z udziałem rosyjskich dronów są kolejnym przykładem na to, że sytuacja na wschodniej flance NATO pozostaje dynamiczna i pełna niepewności. Wzajemne wsparcie sojuszników, wspólna odpowiedź i gotowość do działania będą kluczowe w dalszym przeciwdziałaniu tym zagrożeniom.

Zródło / zdjęcie : Szef MON o dronach nad Litwą i Rumunią: odpowiedź powinna być sojusznicza | Polska Agencja Prasowa SA (pap.pl)