[VIDEO] Czy w okolicach Wałbrzycha można bezkarnie kraść w nocy konie? Rutkowski broni okradzionej właścicielki oraz praworządności i procedur związanych z ustawą o ochronie zwierząt!
Do kradzieży kuca szetlandzkiego z pastwiska pod Wałbrzychem w nocy z 3 na 4 listopada 2022 r. Dziś Krzysztof Rutkowski wziął udział w briefingu prasowym z udziałem Przewodniczącego Rady Powiatowej Dolnośląskiej Izby Rolniczej Powiatu Wałbrzyskiego Pawła Mazura oraz siostry poszkodowanej czyli Przewodniczącej Rady Powiatu Sylwestry Wawrzyniak.
Zaboru kuca w nocy dokonało stowarzyszenie, które posługuje się nazwą „Inspektorat”. A konkretnie nazwą „Dolnośląski Inspektorat Ochrony Zwierząt”. Nazwa ta wprowadziła mnie w błąd. Sądziłem, że mam do czynienia z instytucją państwową. Tymczasem szło o stowarzyszenie, które stworzyło sobie nazwę zbliżoną do oficjalnej państwowej instytucji, która nazywa się Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska. Traktuję to jako manipulację – przekazuje Robert Rewiński, Redaktor Naczelny Patriot24.net i Telewizja.Patriot24.net
– Jeśli ja ukradłbym komuś w nocy konia z pastwiska, natychmiast poszedłbym siedzieć – tłumaczy obrazowo problem Krzysztof Rutkowski.
-W tym jednak przypadku 24-letni działacz jest bezkarny i do tego ukrywa zwierzę w nieznanym miejscu – dodaje.
Do zaboru zwierzęcia przyznaję się Szef tego Stowarzyszenia, którego nazwiska nie ma stronie internetowej. Jest tam natomiast numer konta do wpłacenia darowizn, sklep internetowy i inne komercyjne elementy.
-Ja natomiast działam w tej sprawie niekomercyjne, bo poprosił mnie o to zarząd Starostwa Powiatowego w Wałbrzychu – przekazuje Krzysztof Rutkowski.
Nie może być regułą praworządnego państwa by zabierać sobie nawzajem zwierzęta z terenu prywatnego. Bez jakichkolwiek nakazów sądowych – dodaje.
Zadzwoniliśmy na numer telefonu, który widnieje na stronie internetowej tej organizacji. Z pytaniem dlaczego nie ma tu żadnej widocznej informacji, że jest to stowarzyszenie, a nie instytucja państwowa!??? Nie ma informacji o składzie zarządu!!!
Kobieta, która odebrała telefon, chciała odesłać nas do bliżej niesprecyzowanego biura. Nie potrafiła odpowiedzieć na pytanie dlaczego nie ma uwidocznionej informacji na temat formy prawnej tej pseudo organizacji, która mylnie wskazuje na instytucję państwową oraz o składzie osobowym zarządu.
Próbowała krzykiem pozbyć się problematycznego połączenia telefonicznego z naszym redaktorem naczelnym. Na pytanie o presonalia nie uzyskaliśmy odpowiedzi. Po pytaniu o zbiórki finansowe i numer konta rozmówczyni zwielokrotniła krzyki, a następnie się rozłączyła. Nie dostąpiliśmy dzisiaj również zaszczytu powiadomienia nas o miejscu przechowywania kuca.
W następstwie tych wydarzeń w dniu dzisiejszym nasza redakcja powiadamia prawdziwe organa administracji państwowej o niejasnej formie działania tego Stowarzyszenia, jak również o niemożności uzyskania bezpośrednich informacji na temat tak bezceremonialnego przywłaszczenie nocą zwierzęcia.
Sprawa jest poważna, ponieważ nasza redakcja byłam świadkiem zgłoszeń do prokuratury, iż pod przykrywką działalności wspomagającej zwierzęta, robi się biznes na przywłaszczeniu zwierząt i dalszej ich odsprzedaży. Takie przypadki mieliśmy w województwie lubuskim i na bazie tamtych doświadczeń pytamy dziś organa ścigania o sytuację w województwie dolnośląskim w szczególności w Wałbrzychu – zapowiada nasz Redaktor Naczelny.
Do niniejszego artykułu dołączamy pełny zapis dzisiejszego briefingu Krzysztofa Rutkowskiego Wałbrzychu.
Artur Sowa

